Krew to płynna tkanka łączna, spełniająca bardzo ważne funkcje w organizmie. Nie tylko zaopatruje w tlen i substancje odżywcze wszystkie komórki ciała, ale również transportuje substancje wydalnicze, chroni organizm przed drobnoustrojami i wpływa na zachowanie stałych warunków wewnętrznych, takich jak temperatura ciała, poziom ph, ilość wody, soli i białek i inne.

Dlatego bardzo ważne jest, aby układ krwiotwórczy, czyli odpowiedzialny za powstawanie wszystkich elementów krwi funkcjonował bez zarzutu, gdyż każde, nawet niewielkie upośledzenie jego czynności może mieć poważne skutki dla całego organizmu. Jednym z zaburzeń układu krwiotwórczego są skazy krwotoczne. W warunkach prawidłowego funkcjonowania organizmu krew zachowuje formę płynną w naczyniach krwionośnych, a w miejscach ich przerwania występuje proces jej krzepnięcia. Tymczasem skaza krwotoczna powoduje, że występujące krwawienia są nadmierne i długotrwałe. Co więcej, oprócz krwawień pojawiać się też mogą sińce i krwiaki będące skutkiem nawet niewielkich urazów, a nawet powstające bez żadnej przyczyny.

Dlaczego tak się dzieje? Przyczyny powstawania skaz krwotocznych mogą być różne, gdyż mechanizm i przebieg procesu krzepnięcia krwi jest bardzo złożony i biorą w nim udział różne czynniki, jak np płytki krwi, osocze, czy ściany naczyń krwionośnych. Dlatego zaburzenie to dzieli się na: skazy krwotoczne płytkowe (małopłytkowość samoistna, małopłytkowość wtórna), skazy krwotoczne osoczowe (hemofilia A, hemofilia B, choroba von Willebranda, wtórne osoczowe skazy krwotoczne), skazy krwotoczne naczyniowe (wrodzona naczyniakowatość, krwotoczna, zespół Ehlersa i Danlosa, zespół Marfana, nabyte skazy krwotoczne naczyniowe), skazy krwotoczne mieszane. Mimo ogromnego postępu medycyny i wiedzy na temat chorób układu krwiotwórczego, ostateczna diagnoza co do rodzaju skazy krwotocznej nie jest prosta i wymaga szczegółowych, niekiedy wielokrotnych badań.

PODZIEL SIĘ
Następny artykułOC w życiu prywatnym

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here